- Po lekturze artykułu „Dokumentów trzeba poszukać w szufladach i u byłych pracodawców" (Prawo i Praktyka z 11 lutego 2013 r.) proszę o radę. W latach 80-tych ubiegłego wieku pracowałem przez 4 lata w jednym z urzędów centralnych. Potem na długie lata wyjechałem za granicę. W międzyczasie moją instytucję zlikwidowano. Próbowałem odnaleźć jakiś jej ślad: w dawnym gmachu, w Internecie, w Archiwum Państwowym Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku. Tam odpowiedziano mi, że nie ma żadnych danych dotyczących losów urzędu. Byli pracodawcy już nie żyją, bądź – przy dzisiejszych zasadach ochrony prywatności – nie ma szans uzyska nia adresu bezpośredniego przełożonego. Do kogo mam zwrócić się o wydanie zaświadczenia niezbęd nego do uzyskania świadczeń emerytalnych?
– pyta czytelnik.
Po ustaleniach okazało się, że papiery pracownicze zlikwidowanego urzędu znajdują się w Archiwum Akt Nowych. Przejmowało ono dokumentację osobową organów administracji ogólnopaństwowej i samorządowej, wymiaru sprawiedliwości, organizacji i zrzeszeń.
Droga do uzyskania tej informacji nie zawsze jest jednak łatwa i nie wszyscy byli zatrudnieni mają tyle szczęścia, co czytelnik.
Państwowe zakłady
Poszukiwania dokumentacji osobowej i płacowej byłego zakładu pracy należy rozpocząć od ustalenia jego pełnej i prawidłowej nazwy oraz adresu, pod którym ostatnio miał siedzibę. Robi się to na podstawie zaświadczeń wystawionych przez zakład, legitymacji ubezpieczeniowej i innych dokumentów wydanych przez pracodawcę. Potem, w zależności od tego, czy był to państwowy zakład, spółka prawa cywilnego lub handlowego, czy np. spółdzielnia mieszkaniowa, należy zwrócić się osobiście lub pisemnie do właściwego archiwum o udzielenie informacji, czy mają dokumentację osobową i płacową byłego zakładu.