Zgodnie z ustawami o Państwowej Inspekcji Pracy i o emeryturach pomostowych inspektor jest zobowiązany rozpatrywać skargi zatrudnionych na nieumieszczenie ich w ewidencji pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Decyzją administracyjną może to nakazać pracodawcy.
Z drugiej strony, zgodnie z najnowszym trendem orzeczniczym, nie ma prawa dokonywać merytorycznych ustaleń, czy dany rodzaj pracy kwalifikuje do wpisu na listę. W tym duchu wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 19 kwietnia 2011 r. (sygn. I OSK 1969/10). Stwierdził, że inspektorzy nie mają prawnych podstaw do wiążących ustaleń lub badań wykazujących, czy określone stanowisko pracy spełnia wymagania przewidziane przez ustawę o emeryturach pomostowych.
Stanowisko to ugruntowała uchwała siedmiu sędziów NSA z 13 listopada 2012 r. (sygn. I OPS 4/12). Co więcej NSA w wyroku z 11 grudnia 2012 r. (sygn. I OSK 510/12) ograniczył właściwość PIP do spraw, w których kwalifikacja szczególnych pracowników nie jest sporna. W razie sporu kompetentny do takich ustaleń miałby być ZUS, a następnie sąd powszechny. W efekcie wojewódzkie sądy administracyjne przesądzają, że wszystkie sprawy o emerytury pomostowe są sprawami z ubezpieczeń społecznych, i wydają niekorzystne dla pracowników rozstrzygnięcia.
Krakowski WSA 15 maja 2013 r. uchylił 16 decyzji OIP nakazujących umieszczenie w ewidencji pracowników wykonujących prace w szczególnych warunkach.
– Decyzje inspektorów pracy uwzględniające nową linię orzecznictwa le odbierają zainteresowani oraz organizacje związkowe. Są zarzuty, iż inspekcja działa wbrew interesom pracowników – twierdzi Halina Tulwim, dyrektor Departamentu Prawnego z Głównego Inspektoratu Pracy PIP. – Z kolei decyzje nakazujące umieszczenie pracowników w ewidencji narażają PIP na ich uchylenie zwrot kosztów procesu – dodaje.