Zgodnie z art. 94 § 1 pkt 1 k.p. szef ma zaznajamiać podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków, sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych stanowiskach oraz ich podstawowymi uprawnieniami. Przepis ten nie precyzuje, w jakiej formie podwładny ma dowiedzieć się o swoich powinnościach: ustnej czy pisemnej. W wyroku z 7 stycznia 1998 r. (I PKN 457/97) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że wymóg zaznajomienia podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków oraz ze sposobem wykonywania zadań na wyznaczonych stanowiskach można zrealizować też w formie informacji ustnej, której treść uwzględnia charakter pracy i skalę jej złożoności, a także wykształcenie i zawodowe doświadczenie pracownika. Co więcej, dopełnienie wymogu z art. 94 k.p. może nastąpić za pośrednictwem bezpośredniego przełożonego, jak i wyznaczonego przez niego innego pracownika.
Dokładne wytyczne
SN dodał, że zakres i miara szczegółowości instrukcji dotyczących pracy powinny być przy tym adekwatne do jej charakteru i stopnia złożoności, a także wykształcenia pracownika i jego zawodowego doświadczenia. Im praca jest mniej skomplikowana, a pracownik nie należy do osób podejmujących pierwsze zatrudnienie i wymagających społeczno-zawodowej adaptacji w zakładzie, tym prostszy i bardziej ogólny może być taki instruktaż.
Zakres obowiązków pracownika jest pojęciem odnoszącym się z reguły do stałych czynności wykonywanych przez daną osobę. Warto jednak pamiętać o uprawnieniu szefa do wydawania poleceń, które konkretyzują sposób wykonywania pracy. Niewykonanie dyspozycji w większości przypadków może skutkować rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia. SN wielokrotnie wskazywał na konsekwencje odmowy wykonania polecenia szefa. Odmowa podporządkowania się tym dotyczącym organizacji i sposobu realizacji umówionego rodzaju pracy stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia podwładnemu umowy o pracę (zob. wyrok SN z 10 maja 2000 r., I PKN 630/99). Gdy ma on pisemny zakres obowiązków – możliwość wydawania ustnych poleceń przekraczających ten wykaz jest mocno ograniczona.
Wracając do sytuacji z przykładu, pracownik, który ma w swoim zakresie obowiązków uprawnienie do wykonywania przelewów do 10 tys. zł, nawet na polecenie przełożonego nie powinien zrealizować operacji przekraczającej tę wartość. Taka dyspozycja pracodawcy może być uznana za sprzeczna z angażem, a zatem pracownik nie powinien ponosić konsekwencji odmowy jej wykonania.
Dalej w dół
Jeśli podwładny podporządkuje się poleceniu przełożonego, zawsze może bronić się tym, że wykonuje jego dyspozycję (art. 100 § 1 k.p.). Takie tłumaczenie powinno wystarczyć, aby uchronić się przed wypowiedzeniem, zwłaszcza jeśli sytuacja jest incydentalna. Pracownik może się jednak spodziewać kary porządkowej. Podobnie wygląda sytuacja wydającego polecenie.
Inaczej będzie, gdy scedowanie uprawnień wyrządziło szkodę pracodawcy. Nie dość, że zarówno przełożony, jak i podwładny mogą być obciążeni naprawieniem szkody – do wysokości 3-miesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody, to dodatkowo pojawiają się podstawy do wręczenia wymówienia.