Pracodawca musi wtedy wykazać, że okoliczności stanowiące praprzyczynę ekonomiczną lub restrukturyzacyjną faktycznie miały miejsce. Jeżeli w wypowiedzeniu wpisano, że był nią spadek sprzedaży w pierwszym i drugim kwartale 2013 r., trzeba to potwierdzić za pomocą wszelkich dostępnych dowodów.
Następnie sądowej analizie podlega część przyczyny odnosząca się do danego pracownika, a więc redukcja etatu (etatów) lub likwidacja stanowiska pracy. Tutaj zadanie szefa jest nieco łatwiejsze. Wykazanie, że liczba zatrudnionych w danej grupie zawodowej faktycznie uległa obniżeniu, powinno być wystarczające. Skład orzekający będzie dociekał przede wszystkim, czy na miejsce zwolnionych nie zatrudniono nowych pracowników.
Mogłoby to świadczyć, że do faktycznej redukcji nie doszło i tym samym przyczyna końca etatu jest fałszywa. Co ważne, sąd nie będzie badał zasadności samej decyzji o zmniejszeniu liczebności załogi. Bez znaczenia będzie fakt, że oszczędności można było osiągnąć w inny sposób, np. przez rezygnację z części wynajmowanej powierzchni. Kierujący zakładem pracy ma swobodę w decydowaniu o swoim biznesie i sposobie jego prowadzenia.
Ostatnim etapem jest sprawdzenie, jakie kryterium doboru do zwolnienia zostało zastosowane oraz czy wybór był prawidłowy.
Ważny rodzaj pracy, a nie nazwa stanowiska
Jak wynika z wcześniejszych rozważań, z tematyką redukcji zatrudnienia i doboru do zwolnienia nierozerwalnie związane jest pojęcie „grupy zawodowej". Na próżno szukać jej definicji, a nawet wzmianki o niej w przepisach ustawy. Znowu pomocy trzeba szukać, analizując wyroki sądowe i głosy doktryny.
Przyjmuje się, że grupa zawodowa to zatrudnieni, którzy wykonują zespół wewnętrznie spójnych czynności zawodowych. Nieco prościej można powiedzieć, że grupę zawodową tworzą pracownicy firmy, którzy posiadają zbliżone kwalifikacje, wykonują podobną pracę i bez większego nakładu mogą się wzajemnie zastępować.
Zatem grupa zawodowa jest niekiedy pojęciem szerszym niż stanowisko, na którym podwładni są zatrudnieni. Może się bowiem okazać, że sekretarka i asystentka kierownika mają praktycznie identyczne obowiązki i bez problemu mogą się w pracy zastępować.
Chociaż nazwa stanowiska jest inna, to należy uznać, że grupa zawodowa jest ta sama. Poprawne określenie istniejących w zakładzie grup zawodowych jest niezwykle ważne. To przecież na ich podstawie poszczególni członkowie załogi są dobierani do redukcji.
Warto podać kryteria doboru
Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego (wyrok z 7 kwietnia 2011 r., I PK 238/10)
zastosowane podczas zwolnień kryteria doboru nie stanowią obowiązkowej treści wypowiedzenia.
Mimo to bezpieczniej jest je podawać. Jeżeli bowiem pracownik odwoła się od wymówienia do sądu, to na zakładzie pracy będzie spoczywał obowiązek udowodnienia, że zastosowane kryteria były prawidłowe i legalne.
Co istotne, obowiązek dokonywania wyboru do zwolnienia, a co za tym idzie – również określenia kryteriów doboru, nie występuje, gdy w firmie likwidowana jest cała grupa zawodowa (choćby w jej skład wchodził tylko jeden zatrudniony).
Autorka jest radcą prawnym kierującym Zespołem Prawa Pracy w K&L Gates Jamka sp.k. Autor jest adwokatem w K&L Gates Jamka sp.k.