Nowe przepisy przewidują możliwość przedłużenia okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy. Duża część prowadzących działalność wie, że było to dopuszczalne także pod rządami tzw. ustawy antykryzysowej.
Teraz 12-miesięczne rozliczenia zagoszczą na stałe w kodeksie pracy. Ich zastosowanie będzie dozwolone w każdym systemie czasu pracy, jeśli jest to uzasadnione przyczynami obiektywnymi, technicznymi lub dotyczącymi organizacji czasu pracy. Takie przyczyny należy rozumieć szeroko, włączając w to potrzeby biznesowe firmy.
Przykład
Pan Jan ma firmę budowlaną wykonującą prace podwykonawcze przy budowie autostrad. W okresach od kwietnia do października ma mnóstwo zleceń. Zimowe miesiące to z kolei nieustanne przestoje. W firmie pana Jana uzasadnione będzie wprowadzenie wydłużonego okresu rozliczeniowego, nawet do 12 miesięcy.
Co w praktyce oznacza nowy, rozciągnięty okres rozliczeniowy? Przede wszystkim większą elastyczność, która pozwoli szefowi dostosować grafik do rytmu pracy. Przełożony powinien pamiętać, że przekroczenie norm tygodniowych czasu pracy wylicza się dopiero na koniec okresu rozliczeniowego.