Sejmowa Komisja do Spraw Kontroli Państwowej przygotowała projekt nowelizacji kodeksu pracy zakazującej pracodawcom stosowania weksli in blanco. Mariusz Błaszczak, przewodniczący komisji, zobowiązał wczoraj posłankę PO Julię Piterę do jego wniesienia.
Zamiast lojalki
Wekslowe zabezpieczenie pracodawcy budzi kontrowersje. Początkowo Sąd Najwyższy wypowiadał się za jego dopuszczalnością. Dwa lata temu taką możliwość zanegował.
Pracodawcy jednak wciąż korzystają z weksli, bo wyrok SN wiąże tylko w konkretnej sprawie. Od ich podpisania uzależniają m.in. zatrudnienie kurierów, magazynierów, fryzjerów i kierowców. Do złożenia podpisu na druku in blanco zmuszają także pracowników, w których szkolenie zainwestowali duże pieniądze.
– Starałem się o posadę listonosza. Podsunięto mi do podpisu czysty blankiet weksla, same rubryczki, bez żadnych kwot i dat, bez wpisanego podmiotu, na rzecz którego miałbym dokonać spłaty – skarży się pan Tomek. Dodaje, że sprytnie ukryli to w innych papierach, które wypełnia się przy podejmowaniu zatrudnienia. Gdy odmówiłem podpisania tego dokumentu, usłyszałem, że to warunek konieczny. Kolejny raz spotkałem się z tym klika miesięcy później, chcąc podjąć zatrudnienie w charakterze kuriera rowerowego – opowiada.
Dochody z weksli to dla niektórych pracodawców poważny zastrzyk gotówki