Firma, która nie została wybrana w przetargu na remont sprzętu wojskowego, próbowała kwestionować postępowanie, twierdząc m.in., że wyłoniony wykonawca zaproponował rażąco niską cenę.
Przedsiębiorca odwołał się od wyników postępowania przeprowadzonego przez jednostkę wojskową do Krajowej Izby Odwoławczej. Zarzucał zamawiającemu m.in., że mimo iż powinien to zrobić – nie poprosił wykonawcy o wyjaśnienia dotyczące elementów mających wpływ na wysokość ceny.
Odwołujący się nie wykazał, że cena rażąco odbiega od innych na rynku
Kwestionując postępowanie, wskazywał m.in., że ten sam wykonawca przedstawił wyższe ceny w tożsamych postępowaniach w 2012 r. (zostały one unieważnione bez wyboru wykonawcy). W pierwszym proponował bowiem 1 mln zł, w kolejnym – ok. 670 tys. zł. W tym postępowaniu, które ostatecznie zostało rozstrzygnięte – ok. 600 tys. zł. Jak podkreślał odwołujący się, cena była więc o 40,5 proc. niższa niż ta zaproponowana rok wcześniej.
Zamawiający przekonywał, że nie miał podstaw do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego co do realności ceny. Podkreślał, że ceny ofert składanych przez inne firmy na ten sam przedmiot zamówienia w poprzednich postępowaniach były zbliżone do tej, która ostatecznie została wybrana. Argumentował także, że nie odbiegała ona rażąco od cen rynkowych i nie było podstaw, by sądzić, że jest proponowana poniżej kosztów.