Aby mieć pewność, że pismo trafi do sądu, należy złożyć je w biurze podawczym, gdzie na jego kopii można dostać potwierdzenie jego doręczenia. Wtedy nie budzi wątpliwości okoliczność, kiedy sąd pismo otrzymał. Nie zawsze jednak można pismo złożyć w sądzie.
Najczęściej doręczane są one za pośrednictwem poczty. Zgodnie z art. 165 § 2 kodeksu postępowania cywilnego, oddanie pisma procesowego w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. Strona, aby mieć dowód jego nadania, powinna wysłać je listem poleconym. Wtedy nie ma wątpliwości, kiedy doszło do wysłania pisma.
Jak jest ze zwykłym
Zdarza się, że strona z różnych powodów nie nadaje pisma poleconym, a listem zwykłym. Największy problem pojawia się, gdy taki list zaginie. Wówczas strona nie dysponuje dowodem, że list został nadany.
Kiedy list zwykły dochodzi do sądu – to oznacza dopiero połowę sukcesu. Jeśli złożenie pisma było obwarowane terminem, sąd będzie chciał ustalić, czy czynność została wykonana o czasie. Przy liście zwykłym weryfikacja może odbyć się wyłącznie poprzez odczytanie daty stempla pocztowego, na kopercie, o ile ta została zachowana.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z 17 października 2003 r., I PZ 83/03, zatrzymanie w aktach sprawy koperty, w której nadano w urzędzie pocztowym na adres sądu pismo obejmujące czynność procesową – w celu stwierdzenia, czy czynność objęta tym pismem została dokonana w terminie, zwłaszcza w terminie ustawowym – należy do sądu.