Podwładny, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swojej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną. Za szkodę obciąża się go w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez firmę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.
Co oznacza zwrot „normalne"? Będą to takie następstwa, które w obiektywnej ocenie pozwolą przypisać winę podwładnemu. Dodatkowo to szef musi wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody.
Kto za tym stoi
Podwładny nie odpowiada za szkodę w takim zakresie, w jakim szef lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia. Co więcej, nie ponosi ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.
Jeśli kilku pracowników wyrządzi szkodę, każdy z nich odpowiada za jej część, stosownie do przyczynienia się do niej i stopnia winy. Jeżeli nie można ustalić stopnia winy i przyczynienia się poszczególnych osób do powstania szkody, są obciążeni w częściach równych.
Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, ale nie może ono przewyższać trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego podwładnemu w dniu wyrządzenia szkody.