Pod koniec listopada Komisja Europejska, będąca głównym inicjatorem aktów prawnych Unii Europejskiej, przedstawiła wstępne założenia aktów, które mają zagwarantować, że wszyscy konsumenci w UE będą mieli możliwość rozwiązywania sporów z przedsiębiorcami bez potrzeby wchodzenia na drogę sądową.
Oczywiście takie możliwości istnieją już obecnie, a tzw. alternatywne metody rozstrzygania sporów mogą polegać na korzystaniu z usług mediatora, arbitra, rzecznika konsumentów lub sądu polubownego.
Problem w tym, że instytucje te są różnie określane w prawie poszczególnych państw i nie zawsze odnoszą się do wszystkich rodzajów produktów, usług czy mówiąc szerzej branż i rodzajów prowadzonej działalności.
W szczególności sposobność takiego rozwiązywania sporów może istnieć np. w przypadku zawierania umów ubezpieczenia lub korzystania z usług finansowych w jednym państwie, a w innym już nie. Inaczej może być, gdy ktoś dokonuje zakupów w danym kraju w konkretnym miejscu, a inaczej gdy zakupu takiego dokona przez Internet, mając miejsce zamieszkania w innym państwie.
Wszystko to sprawia, że konsument, który chciałby rozstrzygnąć spór (gdyby miał on oczywiście miejsce) bez potrzeby wchodzenia na drogę sądową, musiałby mieć wiedzę na temat takich możliwości w odniesieniu do konkretnego państwa, a nawet branży lub sektora działalności.