Istotne jest także to, że w toku procesu wydatki obciążające pracownika (np. związane z opiniami biegłych czy z pomocą tłumacza) ponosi tymczasowo Skarb Państwa (art. 97 ustawy o kosztach sądowych). Zatem dochodzący roszczeń podwładny nie będzie musiał ponosić wydatków normalnie obciążających stronę domagającą się uwzględnienia swoich praw przed sądem. Ma to ułatwić pracownikom dostęp do procesu.
[srodtytul]Obciążenie szefa[/srodtytul]
Jeśli sąd uwzględni powództwo pracownika (np. dochodzone wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych lub odszkodowanie za wadliwe rozwiązanie umowy o pracę), rozlicza także koszty powstałe w sprawie i na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych musi nimi obciążyć pracodawcę. Sąd stosuje tu odpowiednio zasady obowiązujące przy rozliczaniu kosztów procesu, które zawierają art. 98 – 110 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=906021C3C4F8A71B08066CD633B6506B?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link].
Podstawowe znaczenie ma tu art. 98 § 1 k.p.c., według którego strona przegrywająca sprawę zwraca przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Przepis ten wyraża zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, według której płaci ten, kto przegrywa. Przy czym za stronę wygrywającą można także uznać tę, która przegrała proces tylko w niewielkiej części (art. 100 k.p.c.).
Przykładowo wygrywającym może być pracownik, który uzyskał ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, bo sąd orzekł na jego rzecz tę kwotę, ale przegrał sprawę tylko w części dotyczącej odsetek. Sąd przyjął bowiem inną datę wymagalności tego świadczenia, niż pracownik wskazał w pozwie.
Kosztami sądowymi sąd obciąża w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie, czyli w wyroku lub postanowieniu. Dla przegrywającego szefa może to być dodatkowa dolegliwość finansowa. Często będzie musiał bowiem ponieść na rzecz sądu znaczne wydatki, od których był zwolniony procesujący się z nim pracownik. Zazwyczaj będzie to nieuiszczona przez podwładnego opłata od pozwu wynosząca 5 proc. wartości sporu.