[b]Wraz z początkiem 2011 r. prawo zaczęło lepiej chronić przed dyskryminacją osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych.[/b]
1 stycznia weszła bowiem w życie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=406618]ustawa o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania[/link].
[b]Przepisy te pozwalają samozatrudnionym, zleceniobiorcom czy pracującym na podstawie umowy o dzieło żądać od pracodawcy odszkodowania. Mogą go dochodzić, gdy widzą, że firma traktuje ich gorzej niż innych ze względów wskazanych w ustawie jako dyskryminacja.[/b] Czyli np. dyskryminuje ich, bo są niepełnosprawni, mają inne pochodzenie, światopogląd, orientację seksualną czy też różnią się wyznaniem, płcią i wiekiem.
[srodtytul]Za mniej dni urlopowych[/srodtytul]
– Zainteresowany będzie mógł pozwać pracodawcę, gdy ten, biorąc pod uwagę wspomniane kryteria, przyznaje mu chociażby mniej dni urlopowych. Podobnie, jeśli firma daje mu niższą pensję aniżeli pozostałym zleceniobiorcom, którzy świadczą takie same usługi – wyjaśnia adwokat Zofia Kołakowska. – Wobec tego, jeśli osoba pracująca na podstawie umowy cywilnoprawnej zdecyduje się procesować z pracodawcą, będzie musiała dowieść przed sądem, że ten ją rzeczywiście dyskryminuje. Tak np. samozatrudniony będzie musiał wskazać konkretne kryterium gorszego traktowania, tj. wiek czy płeć.