[b]- Jestem jednym z trzech wspólników w spółce jawnej. Zamierzam z niej wystąpić. W jaki sposób i według jakich zasad powinny być rozliczone moje udziały w spółce? Czy, jak twierdzą pozostali wspólnicy, ostateczne rozliczenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu roku i sporządzeniu bilansu? [/b]– pyta czytelnik.
Wspólnik spółki jawnej, a także wspólnicy innych osobowych spółek handlowych (komandytowej, komandytowo-akcyjnej i partnerskiej), występujący z niej muszą na rozliczenie swego udziału kapitałowego czekać do zakończenia roku obrotowego. Obowiązek ten normuje art. 65 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0878F97C9B855869DA1A3F9BAD45E3AB?id=133014 ]kodeksu spółek handlowych[/link] (k.s.h.). Rozliczenie musi być poprzedzone ustaleniem wartości udziału na podstawie osobnego bilansu.
[srodtytul]Wedle wartości zbywczej[/srodtytul]
Nie wystarczy tu zwykły bilans uwzględniający tzw. wartość bilansową ani wartość określona w umowie spółki. Spółka zobowiązana jest w takiej sytuacji do sporządzenia odrębnego bilansu.
Udział kapitałowy, jaki ma otrzymać wspólnik, musi uwzględniać wkłady wniesione przez niego do spółki, a także nadwyżkę majątkową ponad wkłady wspólników. Majątek spółki to bowiem nie tylko mienie wniesione przez wspólników jako ich wkłady, lecz także mienie nabyte przez spółkę w czasie jej funkcjonowania (art. 28 k.s.h.). Dlatego bilans musi uwzględniać wartość zbywczą całego majątku spółki, słowem to, ile jest wart w obrocie prawnym i gospodarczym.