[b]Spółka z o.o. zatrudniająca ponad 280 pracowników była objęta działaniem zakładowej organizacji związkowej (zoz), jedynej u tego pracodawcy. Z czasem ilość jej członków spadła do mniej niż dziesięciu, by po 31 grudnia 2009 r., kiedy odszedł z pracy przewodniczący zoz, osiągnąć stan dwóch pracowników.
Te pozostałe osoby wstąpiły do liczącej 36 (łącznie z nimi) członków międzyzakładowej organizacji związkowej (moz), a tym samym na terenie pracodawcy przestała całkowicie istnieć zoz. Czy ta moz jest reprezentatywna i czy w związku z powyższym pracodawca musi z nią konsultować i negocjować wszystkie zmiany regulaminów?[/b]
Art. 241[sup]25a[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link], ustalający tzw. reprezentatywność zakładowej organizacji związkowej, stosuje się odpowiednio do organizacji międzyzakładowej (art. 241[sup]30[/sup] k.p.). Jednak sięgamy po niego wtedy, gdy u danego pracodawcy jest więcej niż jeden związek zawodowy. Dla czytelnika nie ma więc on znaczenia, skoro w jego firmie jest tylko jedna organizacja związkowa.
W praktyce oznacza to, że, o ile moz zrzesza łącznie u wszystkich pracodawców objętych swoją właściwością co najmniej dziesięciu pracowników, może wykonywać u każdego z nich uprawnienia zakładowej organizacji związkowej.
Tak wynika z art. 34 ust. 2 w zw. z art. 251 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=CFA1BD717AA19BBAAD4E1E4435F10676?id=162202]ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (DzU z 2001 r. nr 79, poz. 854 ze zm.)[/link].