W najlepszej sytuacji są pracodawcy, którzy jeszcze podczas rekrutacji dowiedzą się, że informacje przedstawione przez kandydata są nieprawdziwe. Rzecz jasna taka osoba nie ma szans na zatrudnienie, a dodatkowo czasami może liczyć się z odpowiedzialnością karną.
Jeżeli fałszywe dane znajdują się wyłącznie w CV, kandydat uniknie kary. Dlatego że życiorys nie stanowi dokumentu w rozumieniu prawa karnego. Zgodnie z art. 115 § 14 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C17B49A097B4EC5043562210D045D51F?id=74999]kodeksu karnego[/link] dokumentem jest każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.
Skoro CV nie mieści się w tej kategorii, to trudno mówić o którymkolwiek z przestępstw przeciwko dokumentom.
Inaczej sytuacja przedstawia się, kiedy kandydat załączy do życiorysu podrobiony dokument, np. ukończenia szkoły, uzyskania uprawnień czy świadectwo pracy. W takim wypadku rekrutujący może zawiadomić organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Skazanie jest tu wielce prawdopodobne.
[srodtytul]Nie całkiem prawda[/srodtytul]