Co roku do Fundacji Batorego zwracają się osoby, które straciły pracę, bo powiadomiły np. prasę, że ich pracodawca łamie prawo. To tzw. sygnaliści.
- Staramy się takim osobom pomagać. Niestety, polskie ustawodawstwo nie przewiduje ochrony osób, które działają w interesie publicznym. W Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii są specjalne ustawy. U nas także kodeks pracy powinien zapewniać im ochronę - mówi Anna Wojciechowska-Nowak z Fundacji im. Stefana Batorego.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpatrywana jest sprawa byłego redaktora naczelnego tygodnika wydawanego przez Pocztę, który informował o nadużyciach związanych z działalnością spółki. Został dyscyplinarnie zwolniony.
Sąd I instancji przyznał mu odszkodowanie. W apelacji powód domaga się powrotu to pracy, a pracodawca utrzymuje, że zwolnienie było zasadne.
[srodtytul]Czasem się udaje [/srodtytul]