Jest to jednak sytuacja wyjątkowa, na co wskazuje także orzecznictwo.
Kiedy możliwe jest rozwiązanie angażu bez wypowiedzenia z winy pracownika?
Przyczyną może być ciężkie naruszenie przez pracownika jego podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]). Dlatego też pracodawca, decydując się na tego rodzaju rozwiązanie umowy o pracę z powodu spóźnionego usprawiedliwienia nieobecności w pracy, musi wykazać, w razie ewentualnego sporu, że opóźnienie to stanowiło ciężkie, czyli umyślne lub wynikające z rażącego niedbalstwa naruszenie obowiązków pracowniczych.
Do tego musi ono skutkować dezorganizacją w procesie pracy, zamknięciem firmy czy utratą potencjalnych dochodów, które w razie usprawiedliwienia przez pracownika nieobecności w wymaganym terminie nie miałoby miejsca. Wystąpienie wszystkich tych okoliczności jest w praktyce raczej wyjątkowe.
[srodtytul]Ciężkie naruszenia[/srodtytul]