Chodzi o wprowadzenie ułatwień w ruchu tranzytowym, ale – jak nas zapewniono w Ministerstwie Infrastruktury – nie kosztem stanu nawierzchni polskich dróg. Sprawa dotyczy dróg krajowych i wojewódzkich, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz krajowych, na których dopuszczono do transportu pojazdami jeszcze cięższymi – o nacisku do 11,5 t.
Wszystkie inne drogi niż te wymienione w wykazach są dla nich zamknięte. [b]W grę wchodzą bowiem pojazdy najcięższe i najbardziej uciążliwe dla zwykłych kierowców aut osobowych. [/b]
Dzięki przygotowanym właśnie przez ministra infrastruktury nowelom dwóch rozporządzeń i dotychczas obowiązujących wykazów dróg (poprzednie wydano pięć lat temu) zyskać mają przedsiębiorcy – transportowcy.
Zamiast wykonywać transport takiej samej ilości towaru kilkoma mniejszymi pojazdami, teraz będą mogli transportować więcej z użyciem jednego, ale większego i cięższego. Przewoźników podzielić trzeba na dwie grupy – transportujący pojazdami o dopuszczalnym nacisku do 10 t i 11,5 t.
Dla tych pierwszych po zmianach (które mają nastąpić szybko, nowela wejdzie w życie dwa tygodnie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw) sieć dróg krajowych wynosić ma ok. 12 560 km. A to oznacza, że przybędzie ich ponad tysiąc km.