[b]– Pracownik złożył wniosek o urlop wypoczynkowy, a po nim o bezpłatny. Pracodawca zgodził się tylko na ten pierwszy. Mimo to pracownik po wyczerpaniu urlopu wypoczynkowego nie przychodzi do pracy. Okazało się, że miał jakiś zawieszony wyrok, który teraz musi odsiedzieć.
Zamierzam wysłać mu rozwiązanie umowy o pracę na czas nieokreślony bez wypowiedzenia z racji ciężkiego naruszenia obowiązków. Czy mogę tak postąpić, jeśli jest po 60 roku życia?[/b] – pyta czytelnik.
W tym wypadku bezpieczniejsze dla pracodawcy będzie rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na nieobecność usprawiedliwioną dłuższą niż miesiąc (art. 53 ust. 1 pkt 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy)[/link].
[srodtytul]Nieobecny usprawiedliwiony[/srodtytul]
Na pisemny wniosek pracownika pracodawca może mu udzielić urlopu bezpłatnego, ale nie ma takiego obowiązku (art. 174 k.p.). Pracownik nie musi natomiast wnioskować o taki urlop na czas odbywania kary pozbawienia wolności. Przebywanie w zakładzie karnym samo w sobie stanowi bowiem okoliczność usprawiedliwiającą nieobecność w pracy, pod warunkiem jej udokumentowania.