[b]– Informatyk pracuje jedynie w poniedziałki po osiem godzin. Przysługują mu cztery dni urlopu wypoczynkowego rocznie (1/5 z 20 dni).
Wszystkie wziął jednorazowo, począwszy od poniedziałku 1 marca 2010 r., tak że nie będzie go cały ten miesiąc. Spółka chce zlecić serwis komputerowy zewnętrznej firmie. Czy może dać informatykowi wypowiedzenie między urlopowymi poniedziałkami, czy musi czekać do końca marca?[/b] – pyta czytelnik.
Przepisy nie rozstrzygają tego problemu. Zgodnie z art. 41 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link] nie możemy wypowiedzieć umowy o pracę w trakcie urlopu pracownika a także podczas innej usprawiedliwionej nieobecności w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozstania stron bez wypowiedzenia.
Z kolei w świetle art. 154[sup]2[/sup] § 1 k.p. urlopu wypoczynkowego udzielamy na dni robocze pracownika według jego harmonogramu.
Z zestawienia obu przepisów wynika, że w opisanej sytuacji dni między poniedziałkami nie mają charakteru ani urlopowych, ani usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Trzymając się więc sztywno ich brzmienia, należałoby dopuścić wręczenie wymówienia przez pracodawcę np. we wtorek albo piątek.