Coraz więcej pracodawców z własnej inicjatywy oferuje pracownikom możliwość skorzystania z finansowanych przez firmę szczepień.
Załoga zyskuje zwiększoną odporność, a pracodawca zmniejsza absencję chorobową. Nie może jednak zobowiązać pracowników do poddania się szczepieniu, bo to świadczenie wykracza poza profilaktyczną ochronę zdrowia w rozumieniu [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3AA7C0E26592943C6EE1138F3AA233E0?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Nie ma też obowiązku oferty szczepienia kierować do wszystkich zatrudnionych. Może być ona skierowana np. tylko do tych, którzy są narażeni na zachorowanie, np. osób stykających się z klientami.
Przełożony nie może też wyciągać bezpośrednich konsekwencji wobec pracowników, którzy zrezygnowali ze szczepienia i zachorowali. Mogą jednak zostać pozbawieni nagród czy premii, jeżeli są uzależnione od obecności w pracy. Trzeba też pamiętać, że częste zachorowania i nieobecności w pracy mogą stanowić uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. Potwierdzał to w swoich orzeczeniach Sąd Najwyższy. W wyroku z 4 grudnia 1997 r. nieprzewidziane, długotrwałe i powtarzające się nieobecności pracownika w pracy, wymagające podejmowania przez pracodawcę działań natury organizacyjnej i pociągające za sobą wydatki na godziny nadliczbowe, uznał za uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy, chociażby były niezawinione i formalnie usprawiedliwione (sygn. akt I PKN 422/97).
[srodtytul]Oferta obowiązkowa[/srodtytul]
Jest jednak grupa szczepień, które pracodawca ma obowiązek zaoferować i zapłacić za ich wykonanie. Zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w celu zapobiegania szerzeniu się zakażeń i chorób zakaźnych wprowadza się zalecenie przeprowadzenia szczepień pracowników narażonych na działanie biologicznych czynników chorobotwórczych.