Jeden z czytelników poinformował nas, że kilku pracowników jego firmy zachorowało w tym samym czasie na wirusowe zapalenie wątroby. Osoby te przebywają obecnie na zwolnieniu lekarskim. Istnieje podejrzenie, że chorobą zaraziły się w pracy: w pracowniczym bufecie albo podczas badań okresowych.
Czytelnik nie pisze, jaki to jest typ wirusowego zakażenia. Tymczasem ma to ogromne znaczenie, bo wirusowe zakażenie wątroby (potocznie nazywane żółtaczką) to choroba zakaźna o kilku odmianach (od A do G).
Najmniej dotkliwa jest żółtaczka typu A, tzw. choroba brudnych rąk, i tą rzeczywiście można się zarazić w bufecie.
Nie jest to natomiast możliwe w przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu C, bo ten przenosi się podczas kontaktu krwi własnej z krwią nosiciela i najczęściej dochodzi do tego w czasie zabiegów medycznych, np. podczas pobierania i transfuzji krwi bądź zabiegów operacyjnych. Niewykluczone zatem, że w tym przypadku do zakażenia doszło u lekarza medycyny pracy podczas okresowych badań lekarskich. Wirusowe zapalenie wątroby typu C pozostawia w organizmie znaczące zmiany. Kończy się często jej marskością i prowadzi do raka wątroby, a wcześniej wywołuje poważne komplikacje, które utrudniają normalne funkcjonowanie.
Czytelnik pyta, [b]czy winą za zakażenie można obarczyć pracodawcę i jaka rekompensata za doznany uszczerbek na zdrowiu przysługuje.[/b]