Artykuł 231 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=8FCFDED224DBAD0F573754A2DDDF5586?id=76037]kodeksu pracy[/link] jest potężnym i wygodnym narzędziem do taniego zredukowania załogi. Pracodawcy mogą pozbyć się całych działów, np. księgowości, kadr czy IT, przekazując tę działkę firmie zewnętrznej razem z ludźmi.
– Przejście części zakładu na innego pracodawcę to z reguły transakcja wiązana. Firma zmniejsza zatrudnienie, a nowa zyskuje zlecenie w zamian za zagospodarowanie, a najczęściej zwolnienie przejętych pracowników – tłumaczy Marcin Wojewódka, ekspert prawa pracy.
[srodtytul]Przejął ludzi, po czym wyrzucił[/srodtytul]
– Znane mi są sytuacje, w których nowa firma przejmuje dział innego zakładu i po jakimś czasie zwalnia przejętych ludzi, nie płacąc odpraw, bo ze względu na poziom zatrudnienia nie ma takiego obowiązku. Formalnie jednak to, co robi przejmujący pracodawca z przejętymi ludźmi, nie jest ograniczane przepisami, np. okresowym zakazem zwolnień. Ma on prawo do własnej polityki kadrowej – mówi Dawid Zdebiak, radca prawny w Kancelarii Gujski Zdebiak.
Przekazanie pracowników do innej firmy oznacza, że firma redukująca zatrudnienie nie musi przeprowadzać całej długotrwałej i skomplikowanej procedury zwolnień grupowych.