Dziś jest obchodzony Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. W Polsce jest o kim pamiętać. Tylko w ubiegłym roku uszczerbku na zdrowiu w miejscu pracy doznało ponad 100 tys. osób, w tym ponad 500 zginęło. W ostatnich 20 latach w Polsce poszkodowanych zostało ponad 2 mln pracowników, a ponad 12 tys. zginęło.
Tradycyjnie już najbardziej niebezpiecznymi pracodawcami są sektor budowlany i przetwórstwo przemysłowe. Niepokojąco wzrosła liczba wypadków w handlu.
Najczęstsze przyczyny wypadków od lat są te same: brak przygotowania pracowników, brak zabezpieczeń, niska świadomość zagrożeń, zła organizacja pracy.
[srodtytul]Składkowy straszak[/srodtytul]
Bodźcem do dbałości o bezpieczeństwo pracowników miała być dla pracodawców składka wypadkowa. Jej wysokość dla danej branży jest ustalana w zależności od stopnia zagrożeń i liczby nieszczęśliwych wypadków w pracy. Im branża bezpieczniejsza, tym składka niższa. Minister pracy ustala je co trzy lata.