Oczywiście nie zawsze takie nadzwyczajne działanie jest dopuszczalne. Ponadto pracownikowi należy się z tego tytułu odszkodowanie. Zasady skracania okresu wypowiedzenia i rekompensowania tego określone są w art. 361 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A24AB614C711C99C7FFE07DD4E187457?id=76037]kodeksu pracy[/link].
Zgodnie z jego treścią, jeżeli wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony następuje z powodu ogłoszenia upadłości albo też z innych przyczyn niedotyczących pracowników, pracodawca może w celu wcześniejszego rozwiązania umowy o pracę skrócić okres trzymiesięcznego wypowiedzenia najwyżej do miesiąca.
Pracownikowi przysługuje wtedy odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia.
Pracodawca ma obowiązek wypłacić to odszkodowanie bez dodatkowych wezwań. Gdy nie zostanie ono wypłacone, zwalniany może dochodzić go w sądzie.
Jednostronne skrócenie okresu wypowiedzenia przez pracodawcę nie dotyczy wszystkich zatrudnionych. Nie można tego rozwiązania stosować wobec osób z umowami na czas określony, a także osób, dla których okres wypowiedzenia jest krótszy niż trzy miesiące.