Dbałość o dobro zakładu pracy to jeden z podstawowych obowiązków pracownika. Tak wynika z art. 100 § 2 pkt 4 kodeksu pracy.
To pojęcie można rozpatrywać na kilku płaszczyznach: jako ochronę poszczególnych wartości zakładu, i to zarówno materialnych – ochrona mienia zakładu, jak i niematerialnych – jego dobre imię, reputacja, wizerunek. Dbałość taka powinna mieć swój wyraz również w tym, że pracownik zachowuje w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Pojęcie to obejmuje też podejmowanie przez pracownika takich działań, które nie wynikają z jego zakresu obowiązków, a są wymuszone konkretną sytuacją, w której się znalazł. Ma także powstrzymywać się od podejmowania działań, które mogłyby spowodować szkodę w zakładzie.
[srodtytul]Kierownicy bardziej odpowiedzialni[/srodtytul]
To, jakie pracownik zajmuje miejsce w strukturze organizacyjnej firmy, decyduje przy ocenie dotyczącej prawidłowego dbania o dobro zakładu. Jeśli pracodawca straci zaufanie do zatrudnionego na kierowniczym stanowisku, uzasadnia to wypowiedzenie umowy o pracę. Co prawda nie można takiemu pracownikowi przypisać winy w określonym zachowaniu, ale obiektywnie jego zachowanie charakteryzuje się naruszeniem obowiązków pracowniczych z zakresu dbałości o dobro lub mienie pracodawcy [b](wyrok Sądu Najwyższego z 10 sierpnia 2000 r., I PKN 1/00)[/b].
Również na pracowniku będącym członkiem zarządu spółki spoczywają podwyższone wymagania związane z pełnioną funkcją. Taka pozycja nie tylko uprawnia do podejmowania decyzji kierowniczych, ale nakłada wymóg rzetelnego i sumiennego dbania o interesy spółki. Gdy taki pracownik uczestniczy bez zgody macierzystej spółki w firmie konkurencyjnej jako członek zarządu, narusza pracowniczy obowiązek dbałości o dobro zakładu [b](wyrok SN z 6 marca 2006 r., II PK 211/05)[/b].