Pracownik godzi się na rozstanie za porozumieniem stron. Kiedy dojdzie do rozwiązania umowy, jaki okres wypowiedzenia wtedy obowiązuje? A co ze świadczeniem pracy w okresie pozostającym od podpisania porozumienia do ostatecznego rozstania?
– pyta czytelniczka DF.
Także te elementy mogą być przedmiotem porozumienia stron. Ponieważ w przepisach nie jest ono regulowane, to może zawierać postanowienia charakterystyczne dla innych sytuacji prawnych, np. rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem. Strony samodzielnie określają, czy do rozwiązania umowy na mocy porozumienia stron dochodzi natychmiast, czyli z chwilą zawarcia porozumienia, czy w terminie późniejszym, określonym w tym piśmie. Nie ma tutaj żadnych ograniczeń i okresów wypowiedzenia.
Dopuszczalne jest jednak, że w zamian za to, że pracownik zgodzi się na szybsze i bezkonfliktowe rozstanie z firmą, szef rekompensuje to, wypłacając mu np. trzy lub więcej pensji odpowiadających jego okresowi wypowiedzenia, gdyby dochodziło do zgodnego z przepisami rozwiązania umowy za wypowiedzeniem którejś ze stron.
Podobnie jest ze świadczeniem pracy, gdy termin rozstania nie jest natychmiastowy. To też strony mogą ustalić. Niekiedy pracodawca, któremu choć zależy na szybkim zakończeniu współpracy z podwładnym, chce, aby sfinalizował on rozpoczęte zadania czy projekty. Jeśli w porozumieniu nie ma śladu takich ustaleń, to pracownik musi przychodzić do firmy do czasu, kiedy formalnie trwa jego umowa.
W tym porozumieniu powinny też znaleźć się wszystkie dodatkowe ustalenia dotyczące korzyści i uprawnień pracownika związanych z zatrudnieniem u tego pracodawcy. Chodzi np. o pakiety medyczne w prywatnej służbie zdrowia, zasady zwrotu pożyczki udzielonej z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych lub funduszu mieszkaniowego, o warunki korzystania ze służbowego garażu i dopłat do parkowania czy używania prywatnego auta do celów służbowych. Pominięcie jakiegokolwiek z tych elementów oznacza, że i pracodawcę, i pracownika obowiązują zasady wynikające z pierwotnie podpisanych umów.