Tajowie mieli wykonywać u nas pracę przez trzy tygodnie, co po części uzasadnia pracę bez zezwolenia. Wątpliwość dotyczy jednak tego, czy mieliby pracować w ramach usługi eksportowej. Jeżeli nie, to tym bardziej zezwolenie na pracę nie jest potrzebne. Gdy w ramach usługi eksportowej, to zezwolenie jest konieczne bez względu na to, jak długo cudzoziemcy mają w Polsce pracować.
Do cudzoziemców delegowanych przez pracodawcę zagranicznego do pracy w Polsce stosujemy rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 21 lipca 2006 r. w sprawie trybu i warunków wydawania zezwolenia na pracę cudzoziemca zatrudnionego przy realizacji usługi eksportowej świadczonej przez pracodawcę zagranicznego w Rzeczypospolitej Polskiej (DzU nr 141, poz. 1003 ze zm.). Przepisy nie definiują, co to jest usługa eksportowa. Według ministerstwa występuje ona, gdy zagraniczny podmiot działa w Polsce incydentalnie i nie musi zakładać swojego oddziału >patrz ramka.
– Zgadzam się z tymi przesłankami, ale nie wykluczam, że ograniczają one prawo do pracy bez zezwolenia do 30 dni na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy – mówi Karol Lipiński, kierownik oddziału rynku pracy w Zachodniopomorskim UW. – W tak krótkim czasie żadna firma nie będzie działać u nas w sposób zorganizowany i ciągły. Przecież nie założy oddziału na trzy tygodnie. Dlatego też uznaliśmy, że trzytygodniowa praca obywateli Tajlandii w Polsce nie wymaga zezwolenia na pracę – tłumaczy.
Dodaje, że – wydając opinię – urząd nie znał treści umowy zawartej między polskimi przedsiębiorcami i agencją z Tajlandii. Ten kontrakt tymczasem zawiera liczne elementy charakterystyczne dla usług eksportowych.
Zatrudniając Tajów na podstawie zezwolenia na pracę, plantatorzy muszą się liczyć z biurokracją i kosztami. Wydanie zezwolenia na pracę poprzedza bowiem uzyskanie przyrzeczenia na pracę. Poza tym standardowo cudzoziemiec musi zalegalizować swój pobyt w Polsce. Ponadto przy usłudze eksportowej zezwolenie kosztuje 200 zł. Kwota ta byłaby niższa, gdyby zagraniczna firma zarejestrowała oddział w Polsce i wystąpiła o zezwolenia na pracę dla każdego cudzoziemca indywidualnie.
Usługa eksportowa to taka, gdy firma zagraniczna prowadzi w Polsce swoje działania incydentalnie. Nie działa zatem w sposób zorganizowany i ciągły, i tym samym nie ma potrzeby, by zakładała w naszym państwie oddział. Do realizacji usługi eksportowej przedsiębiorca może delegować swoich pracowników. Co do zasady musi jednak uzyskać dla nich zezwolenia na pracę – niezależnie od okresu, na jaki ich wysyła. Do pracowników delegowanych trzeba też stosować polskie przepisy prawa pracy, m.in. o płacy minimalnej czy czasie pracy.