Świadczenie pracy pod wpływem alkoholu jest niedopuszczalne. Dlatego przepisy przyznają pracodawcy uprawnienia czy wręcz nakładają na niego obowiązek eliminowania takich przypadków.
Kierownik zakładu pracy, upoważniona przez niego osoba, organy nad nimi nadrzędne bądź wewnętrzne lub zewnętrzne organy uprawnione do kontroli zakładu podejmują decyzję o niedopuszczeniu do pracy na podstawie uzasadnionego podejrzenia, że zatrudniony stawił się do pracy po użyciu alkoholu albo spożywał alkohol w czasie pracy. Oznacza to, że taka decyzja nie musi być przy jej podejmowaniu poparta wynikami badań stanu trzeźwości. Wystarczą symptomy spożycia wysokoprocentowych napojów, np. woń alkoholu, trudne wysławianie się, zaburzenia równowagi. Szef jednak podaje okoliczności podjęcia decyzji. Przepisy nie przewidują żadnej szczególnej formy, aby polecić zaprzestanie pracy zatrudnionemu, wobec którego zachodzi uzasadnione podejrzenie spożywania alkoholu.
Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lutego 2000 r. (II UKN 401/99). W interesie pracodawcy jest jednak sporządzenie protokołu potwierdzającego przebieg wypadków.
Badanie stanu trzeźwości nie jest konieczne, aby odsunąć od pracy, ale pracodawca nie może zmusić zatrudnionego do udziału w takim teście. Szefowi wolno sugerować przeprowadzenie badania, co nie może być, jak stwierdził SN, interpretowane jako działanie naruszające godność pracownika (wyrok z 15 października 1999 r., I PKN 309/99).
Żądanie przeprowadzenia obiektywnego badania trzeźwości to uprawnienie pracownika, którego według uzasadnionego podejrzenia, że jest pod wpływem alkoholu, nie dopuszczono do świadczenia pracy.