Podwładny wyjeżdża do pracy za granicę lub znalazł lepiej płatne zajęcie i chce się szybko rozstać się z polskim pracodawcą. Nie zwraca przy tym uwagi, w jaki sposób rozwiązuje umowę o pracę. Nawet gdyby miał porzucić pracę, to i tak mu się to opłaca. Nie myśli o dalszych konsekwencjach, które przecież mogą nie wystąpić albo da się je złagodzić. Co może zatem zrobić szef w takiej sytuacji?
Gdy pracownik informuje, że konkretnego dnia chce definitywnie rozstać się z firmą, bo ma umówioną pracę za granicą, najlepszym rozwiązaniem dla pracodawcy jest rozwiązać z nim umowę o pracę za porozumieniem stron, nawet z dnia na dzień (art. 30 § 1 pkt 1 k.p.).
Przecież pracownik i tak w wyznaczonym dniu nie stawi się w pracy. Nowe zatrudnienie gwarantuje mu bowiem dużo wyższe zarobki, których nie jest w stanie zaproponować ani tym bardziej przebić polski pracodawca. Poza tym, jeśli praca ma być wykonywana w którymś z krajów Unii Europejskiej, jest legalna i będzie liczyć się do stażu pracy również w Polsce.
Bez względu na to, z jakiego powodu pracownik chce rozstać się z pracodawcą z dnia na dzień, ten może postawić warunki udzielenia zgody na rozstanie w drodze porozumienia. Może to być np. znalezienie następcy. Jego zapisanie jest dopuszczalne w porozumieniu. Nie ma bowiem określonych prawem wymogów, jakie musi spełniać porozumienie stron. A rozwiązanie umowy w tym trybie może zostać uzależnione od warunku zawieszającego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2001 r., I PKN 474/00). W efekcie pracodawcy i pracownikowi wolno zapisać w porozumieniu, że do rozwiązania umowy dojdzie, jeśli spełni się określony przez nie warunek. Przykładowo pracownik znajdzie w ciągu dwóch tygodni na swoje miejsce następcę, mającego odpowiednie kwalifikacje zawodowe (por. art. 89 k.c. w zw. z art. 300 k.p.).
O rozstaniu w drodze porozumienia – patrz szybkie i bezkonfliktowe rozwiązanie umowy krok po kroku.