Rząd obiecuje, że do końca stycznia przygotuje regulacje prawne, które mają rozwiązać problemy związane z inwestycjami infrastrukturalnymi. Zapowiada kolejną nowelizację ustawy – Prawo zamówień publicznych (dalej: uzp) oraz zupełnie nową ustawę koncesyjną.
W ostatnich latach na pytania, dlaczego nie buduje się dróg i mostów, z czego wynikają problemy w wydatkowaniu środków unijnych, dlaczego nie ma stadionów, z reguły padała odpowiedź, że winne są temu niedoskonałe regulacje prawne. W związku z tym przepisy uzp poddawane były zabiegom tzw. szybkich nowelizacji. Niektóre z wprowadzonych zmian przyczyniły się niewątpliwie do poprawienia uzp, znaczna jednak część przyniosła skutek odwrotny do zamierzonego. Obszar zamówień publicznych rzeczywiście wymaga zmian, tyle że systemowych. Konieczna jest dalsza profesjonalizacja organów odwoławczych oraz kadry zamawiających i wykonawców, podjęcie trudu wykorzystania narzędzi elektronicznych i centralizacji rządowych zamówień publicznych. Najważniejsze jest jednak zapewnienie stabilności prawa zamówień publicznych, co nie będzie łatwe, bo wkrótce przeprowadzone będą kolejne nowelizacje uzp.
A czy zapowiadana ustawa koncesyjna to zupełnie nowa regulacja? Niezupełnie.
[srodtytul]Koncesja na roboty budowlane [/srodtytul]
jest uregulowana przez uzp od 2004 roku. W skrócie rzecz ujmując, jest to szczególny rodzaj zamówienia publicznego, w którym wynagrodzeniem za wykonanie robót budowlanych jest prawo do eksploatacji obiektu budowlanego albo takie prawo wraz z zapłatą. Koncesja ta, podobnie jak zwykłe zamówienie publiczne na roboty budowlane, jest umową odpłatną zawartą między zamawiającym a wykonawcą, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych. W sensie prawnym koncesja ta tym jednak różni się od zwykłego zamówienia publicznego, że świadczeniem wzajemnym za wykonanie robót budowlanych jest „prawo do eksploatacji obiektu budowlanego”. W sensie ekonomicznym różnica polega zaś na tym, że koncesjonariusz nie tylko wznosi obiekt budowlany, ale również ponosi znaczną część ryzyka związanego z jego późniejszą eksploatacją.