Sąd Najwyższy w wyrokach z 3 października 2005 r. (III PK 82/05) oraz z 5 października 2007 r. (II PK 29/07)
ustalił relacje między odszkodowaniem za wadliwe rozwiązanie umowy o pracę a odprawą pieniężną wypłacaną pracownikom z ustawy o tzw. zwolnieniach grupowych. Zdaniem SN każde z tych świadczeń przysługuje w ściśle określonym wypadku, a przyznanie jednego z nich wyklucza drugie.
Tylko w postępowaniu sądowym i to na skutek odwołania pracownika można rozstrzygnąć, czy przysługują mu roszczenia wynikające z art. 45 k.p. Chodzi w nim o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne, przywrócenie do pracy czy wreszcie przyznanie zatrudnionemu odszkodowania za to, że pracodawca naruszył przepisy o rozwiązywaniu stosunku pracy lub zabrakło w nim uzasadnienia rozwiązania umowy. W tym ostatnim wypadku szef narusza przepis, gdy poda nierzeczywistą przyczynę rozstania lub w ogóle jej nie wskaże.
Natomiast prawo do odprawy pieniężnej nabędzie pracownik zwolniony z przyczyn go niedotyczących, czyli np. ze względu na likwidację etatu czy działu, w którym był zatrudniony. Co ważne, wypowiedzenie umowy jest skuteczne, choćby przyczyna zwolnienia była pozorna. Oznacza to, że nawet wtedy, gdy do wypowiedzenia wpisany zostanie powód niezgodny ze stanem faktycznym, umowa i tak się rozwiąże. Jeśli przyczyna rozstania będzie leżała po stronie pracodawcy, musi wypłacić zatrudnionemu odprawę pieniężną. Obowiązek ten pojawia się w dniu rozwiązania stosunku pracy, a odprawę reguluje, choćby przyczyna była pozorna.
Odwołując się od wypowiedzenia umowy o pracę dokonanego z przyczyn niedotyczących pracownika i kwestionując taką przyczynę, zatrudniony powinien liczyć się z koniecznością zwrotu otrzymanej wcześniej odprawy pieniężnej.