Dla przykładu rada powiatu łódzkiego przekazała ok. 200 tys. zł na stworzenie ok. 5 stanowisk pracy, 160 tys. zł na dotacje na otworzenie działalności gospodarczej, 10 tys. zł na refundację wynagrodzeń i składek. Mniejszy powiat legionowski przekazał łącznie na ten cel tylko kilkanaście tysięcy złotych.
Problem w tym, że pieniądze które starostowie powinni teraz wydawać na niepełnosprawnych według nowych przepisów, pochodzą ze środków przekazanych im przez PFRON, gdy nikt nawet nie myślał o wchodzących właśnie w życie regulacjach. Od początku tego roku zostały one wydane więc np. na turnusy rehabilitacyjne czy sprzęt dla niepełnosprawnych.
Pojawiają się jednak głosy, że rady powiatów niechętnie będą zmieniały plany finansowe pod koniec roku. Może się okazać że dwa miesiące to za mało, by wydać te środki jeszcze w tym roku. Jeśli zostaną w powiecie, oznacza to, że trzeba je będzie zwrócić do PFRON. Ale nawet gdyby wnioski o dofinansowanie wpływały do urzędów niezależnie od posiadanych środków, trudno byłoby zdążyć z ich wydaniem (niestety wnioski często zawierają błędy, trzeba je poprawiać, a do tego dochodzą procedury z zamówień publicznych i praktycznie nie ma szans na wydanie środków do końca roku).
Urzędnicy wskazują, że wiele osób będzie musiało poczekać do początku przyszłego roku. W marcu będą zatwierdzane plany finansowe na następny rok.
– Wnioski o przyznanie tych środków można będzie składać wcześniej – mówi jeden z urzędników. – Łatwiej wtedy będzie ocenić zainteresowanie programem, a tym samym oszacować zapotrzebowanie na odpowiednie fundusze.
Nie przypuszczam, by znalazła się jakakolwiek rada powiatu, która odmówiłaby wsparcia niepełnosprawnym. Szczególnie że z informacji, jakie posiadam, wynika, iż dysponują jeszcze środkami na dofinansowania i dotacje. Będzie to jednak wymagało zmiany uchwał dotyczących podziału środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, jakie otrzymały na początku roku.