O dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego starał się Zambrów w woj. podlaskim. Program modernizacji układu transportowego zajął drugie miejsce w rankingu regionalnych przedsięwzięć, ale ostatecznie wylądował na liście rezerwowej. Minister gospodarki i pracy (obecnie minister rozwoju regionalnego) odrzucił odwołanie. Jego zdaniem czynności poprzedzające zawarcie umowy o dofinansowaniu mają charakter cywilny i może je oceniać jedynie sąd powszechny, a nie organ administracji.
WSA uchylił rozstrzygnięcie ministra. Uznał, że procedura określająca zasady i tryb składania wniosku o dofinansowanie, tak jak jego rozpatrywanie poprzedzające zawarcie umowy, ma charakter postępowania administracyjnego i powinna się kończyć decyzją.
W skardze kasacyjnej do NSA minister przekonywał, że pism informujących o nieuwzględnieniu wniosku nie można traktować jako decyzji. Tryb wyboru wniosków o dofinansowanie programu nie przewiduje wydawania decyzji.
Skargi kasacyjne złożyły również do NSA spółki Alkat z Krakowa i TOM ze Szczecina.
Minister gospodarki wysłał do nich pisma informujące, że ich wnioski o dofinansowanie inwestycji z sektorowego programu wspólnotowego "Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw" nie zostały zakwalifikowane. WSA odrzucił skargi. W sprawie ze skargi spółki Alkat doszedł do wniosku, że skoro podstawą dofinansowania z funduszy wspólnotowych jest umowa, odmowa nie jest decyzją administracyjną, lecz pismem informacyjnym. W sprawie ze skargi spółki TOM uznał, że wprawdzie odmowa powinna następować w formie decyzji, ale w tym konkretnym przypadku takiej decyzji nie ma.