Gdy upływa okres wypowiedzenia układu zbiorowego pracy (uzp), przestaje on obowiązywać. I nie może temu zapobiec strona, której układ wypowiedziano.
Utrata mocy obowiązującej uzp nie oznacza jednak, że dochodzi do automatycznego uchylenia wszystkich następstw prawnych wynikających z jego postanowień. Przenikają one do indywidualnych stosunków pracy, stając się ich integralną częścią (por. art. 9 i art. 240 § 1 pkt 1 w zw. z art. 241 k.p. oraz orzeczenie Sądu Najwyższego z 24 czerwca 1998 r., IIIZP14/98). Jeśli rozwiązany układ nie zostanie zastąpiony nowym układem lub regulaminem wynagradzania korzystniejszym dla pracowników niż rozwiązany, to nadal korzystają oni z uprawnień przewidzianych w nieobowiązującym już układzie.
Często w miejsce rozwiązanego układu strony nie zawarły nowego ani w firmie nie wydano w przepisanym trybie regulaminu wynagradzania. Co w takiej sytuacji ma zrobić pracodawca?
Z praktyki wiadomo, że nie są to sytuacje odosobnione. Niestety, sprzyjają im przyjęte w kodeksie pracy regulacje, które przy rozbieżności stanowisk pracodawcy i zakładowych organizacji związkowych blokują wydanie regulaminu wynagradzania.
Sąd Najwyższy konsekwentnie przyjmuje, że regulamin wynagradzania nieuzgodniony w przypisanym trybie ze związkami zawodowymi w ogóle nie może wejść wżycie (np. wyrok z 12 lutego 2004 r., IPK349/03).