Za oceanem giganci tną etaty, tłumacząc to rozwojem sztucznej inteligencji. Mark Zuckerberg wieszczy erę jednoosobowych zespołów, a szef firmy Block zwalnia tysiące specjalistów. Eksperci jednak ostrzegają: naśladownictwo modeli z Doliny Krzemowej to dla tradycyjnego biznesu prosta droga do katastrofy. Zamiast zysków, zarządy zafundują sobie zjawisko określane jako „lay-off boomerang” — dramatyczną utratę wiedzy i gigantyczne koszty naprawiania błędów generowanych przez algorytmy.
„Lay-off boomerang”. Firmy zaczynają odczuwać skutki zwolnień przez AI