Ustalenia pokontrolne ZUS nie zawsze sprowadzają się do szukania stosunku pracy tam, gdzie strony nie podpisały umowy o pracę. Paradoksalnie równie często urzędnicy dochodzą do wniosku, że – mimo zawarcia takiej umowy – w rzeczywistości jej zwyczajnie nie ma. W takim przypadku mamy od czynienia z tzw. pozorną umową o pracę.
Podpis ważny, ale...
Powszechnie uważa się, że zawarcie umowy o pracę to najbezpieczniejszy sposób nawiązania współpracy z podwładnymi. ZUS często kwestionuje tzw. umowę śmieciową, ale nie podpisany angaż pracowniczy.
Okazuje się jednak, że ?w szczególnych okolicznościach zakład może dojść do wniosku, że realia nie uzasadniają istnienia stosunku pracy. W konsekwencji nie ma wtedy podstaw do objęcia podwładnego ubezpieczeniem społecznym, a co za tym idzie – żadne świadczenia z ZUS nie powinny być wypłacane.
Do takiej sytuacji dochodzi najczęściej, gdy osoba zatrudniona na podstawie umowy ?o pracę z wysokim wynagrodzeniem staje się niezdolna do pracy w niedługim okresie po jej rozpoczęciu. Nierzadko taka niezdolność przypada w okresie ciąży, więc zatrudniony mógłby liczyć na 100-proc. zasiłek.
...nie zawsze
Jeżeli ZUS dojdzie od wniosku, że umowa nie została zawarta w celu wykonywania pracy, ale wyłącznie dla uzyskania świadczeń z ubezpieczenia społecznego, uzna, że jest ona nieważna i nie stanowi podstawy do wypłaty świadczeń. W takiej sytuacji wydaje decyzję nakazującą wyrejestrowanie „pracownika" z ubezpieczeń z mocą wsteczną oraz zwrot pobranego zasiłku.