Jedna nowelizacja kodeksu pracy weszła już w życie 17 czerwca. Daje prawo do rocznego zasiłku macierzyńskiego po urodzeniu dziecka, a także możliwość wymieniania się podczas opieki nad nowym członkiem rodziny czy obniżenia wymiaru czasu pracy o połowę i wspólnego z małżonkiem korzystania z nowego urlopu rodzicielskiego.
Duża firma odpowiada przed ZUS
– Po zmianach w kodeksie sprawny system kadrowy powinien umożliwiać zarejestrowanie nowej kategorii urlopu rodzicielskiego oraz okresu jego trwania wraz z możliwością łączenia go z pracą. To ma wpływ na algorytmy naliczające składki ZUS oraz wynagrodzenia pracownicze – mówi Katarzyna Kaganiec, dyrektor działu zarządzania produktami w firmie Sage. – Po wejściu w życie przepisów należy się spodziewać zmian w drukach ZUS oraz konieczności wprowadzania zmian w obszarze integracji z programem Płatnik.
Firmy zatrudniające powyżej 20 pracowników same rozliczają wypłacane im zasiłki, w tym te związane z rodzicielstwem. Jakikolwiek błąd, złe wyliczenie świadczenia, które może wynosić w zależności od sytuacji 60, 80 czy 100 proc. dotychczasowych zarobków pracownika, obciąża kieszeń pracodawcy.
Nowelizacja kodeksu pracy już teraz sprawia sporo problemów służbom kadrowym.
– Przygotowanie wniosków dla rodziców z pouczeniem o nowych przepisach zajmuje kilka dni – mówi Aldona Salamon, ekspert prawa pracy. – Więcej czasu trzeba będzie poświęcić na bieżącą obsługę nowych uprawnień. Trzeba będzie pilnować terminów, sprawdzać, czy pomiędzy kolejnymi okresami urlopów macierzyńskich i rodzicielskich nie było przerw, a także czy wnioski o ich przyznanie zostały złożone w terminie. Dla małych firm będzie to oznaczało dodatkowe koszty związane z zakupem lub aktualizacją programu kadrowego.