Wniosek taki płynie z art. 8 ust. 2 w związku z ust. 11 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=184677]ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU nr 11, poz. 74 ze zm.).[/link], w świetle którego w takiej sytuacji dla ZUS jest to osoba współpracująca. Właściciel firmy ma więc obowiązek uiszczać za nią składki zazwyczaj wyższe od tych, jakie regulowałby, gdyby pracowała np. na część etatu. Zastrzegam jednak: nie ma przeciwwskazań do tego, by przedsiębiorca podpisał angaż z żoną, dzieckiem czy macochą, pozostającymi z nim we wspólnym gospodarstwie domowym i pomagającymi mu w biznesie. W świetle kodeksu pracy osoby te będą wówczas pracownikami, a według przepisów ubezpieczeniowych współpracownikami. Zastrzegam jednak, że nie dotyczy to umów o pracę w celu przygotowania zawodowego.
[ramka][b]Przykład 1[/b]
Pana Pawła, właściciela sklepu osiedlowego, wspiera młodociany syn, który kształci się na sprzedawcę. Ojciec zawarł z nim umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego w formie nauki zawodu. I prawidłowo. ZUS nie zakwestionuje takiego zatrudnienia i nie każe uiszczać za dziecko składek jak za osobę współpracującą.[/ramka]
[srodtytul]Umowa cywilna dopuszczalna[/srodtytul]
Zaoferowanie żonie lub innemu członkowi rodziny umowy-zlecenia nie czyni z nich automatycznie osób współpracujących. Podlegają one ubezpieczeniom jako zleceniobiorcy. Taki sam skutek odniesie zatrudnienie członka rodziny na podstawie umowy o pracę przez spółkę (np. cywilną czy jawną), gdzie wspólnikiem jest osoba jej bliska, z którą prowadzi wspólne gospodarstwo domowe. W takiej sytuacji jest ona obejmowana ubezpieczeniami społecznymi i zdrowotnym nie z tytułu współpracy, ale jako pracownik. Dlatego że umowę o pracę podpisała ze spółką, a nie z konkretną osobą prowadzącą pozarolniczą działalność.