Rynek piwa jest warty 22 mld zł na wartym 50 mld zł rynku alkoholi. Jaki proc. tego rynku mają browary kraftowe? – Startowaliśmy od zera. Dziś po tych 15 latach szacujemy, że browary powstałe po 2011 r. czyli kraftowe, dostarczają około 1 proc. piwa w Polsce. To jest oczywiście nisza, wolumenowo to jest niewiele. Natomiast na ten 1 proc. składają się piwa warzone w około 250 browarach i na ten 1 proc. piwa pracuje kilka tysięcy ludzi w Polsce – mówi Ziemowit Fałat, współwłaściciel browaru Pinta, gość „Magazynu o Biznesie”
Piwna rewolucja
Od kilkunastu lat rozkręca się w Polsce piwna rewolucja, konsumenci wrócili do małych browarów, produkowanych w regionie, na małą skalę i do bardzo zmiennych smaków. Browar Pinta był w piwnej rewolucji od początku. Zapytany, czy z dzisiejszą wiedzą, podjąłby taką samą decyzję te 15 lat temu, założyciel największego polskiego browaru kraftowego odpowiada: – No to jest ciekawe pytanie, ale odpowiadam na nie zdecydowanie „tak”.
– Mamy tę satysfakcję, że jesteśmy prekursorami i cały czas aktywną częścią właśnie tego rynku piwa, czyli ogromnego rynku w Polsce – mówi Fałat w rozmowie z red. Aleksandrą Ptak-Iglewską. – Przez te 15 lat przeżyliśmy jakby „nieustające pasmo sukcesów”, ale też wiele się nauczyliśmy, jak radzić sobie na trudnym, zmieniającym się rynku. Mówię o zmianach w prawie, o zmianach preferencji konsumentów, o podatkach – mówi Fałat.
Zapytany, dlaczego rozwój „kraftów” jest tak powolny, odpowiada, że zlecili, być może nawet jako pierwszy browar kraftowy w Polsce, szerokie badania konsumenckie, z których wynika, że choć ten rozwój nie jest błyskawiczny, to jednak piwo kraftowe zdobyło trwałą pozycję na rynku.