Cenną umiejętnością pracodawcy jest zatrzymanie w firmie kreatywnych pracowników oraz stymulowanie tej kreatywności. W sukurs mogą przyjść przepisy prawa pracy.
Ważne finanse, ale nie zawsze...
Powszechnie uważa się, że najlepszą motywacją jest zachęta finansowa. Jednak dla wielu podwładnych równie ważne są inne elementy. Przede wszystkim istotna jest odpowiednia atmosfera w pracy. Jeżeli pracodawca chce przyciągać najlepszych kandydatów, jego zakład powinien być znany z wysokich standardów antymobbingowych i antydyskryminacyjnych.
Niekiedy szefowie wychodzą z mylnego założenia, że wywiązują się z tych obowiązków, traktując wszystkich zatrudnionych równo, np. wypłacając im nagrody w jednakowej wysokości. To jednak nie tylko prowadzi do frustracji osób kreatywnych lub o wysokiej wydajności, ale przede wszystkim jest niezgodne z zasadą niedyskryminacji i naraża firmę na wypłatę odszkodowania. Obowiązek równego traktowania stanowi bowiem zaprzeczenie maksymy „każdemu po równo". Należy uwzględniać kwalifikacje, wydajność, jakość pracy, a także staż. Pracodawca ma więc pełne prawo wypłacać wysokie nagrody etatowcom, których praca przekłada się na zyski i renomę firmy.
Warto też zauważyć, że nagroda może mieć nie tylko formę materialną (pieniądze, przedmiot, opłacenie wypoczynku), lecz także np. dodatkowych dni wolnych czy skrócenia czasu pracy. Z art. 183b § 1 k.p. wynika, że można różnicować sytuację pracownika, kierując się obiektywnymi powodami.
Dla podwładnych zachętą może się okazać np. indywidualny czas pracy, możliwość jej wykonywania w domu, wysokiej jakości sprzęty, a nawet nazwa zajmowanego stanowiska.