Z tym, że komplikacje dowodowe co do dokładnego wskazania dat i rozmiaru wykazywanej pracy w nadgodzinach sąd może rozwiązać, zasądzając odpowiednie wynagrodzenie według oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności (art. 322 kodeksu postępowania cywilnego). Podyktowane jest to tym, że w sprawach dotyczących wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach dokładne udowodnienie jego wysokości bywa często niemożliwe lub bardzo utrudnione.
Przykład
Pan Andrzej był zatrudniony jako główny księgowy. Ponieważ firma zatrudniała zbyt mało osób w biurze, musiał wykonywać też obowiązki rozliczeniowe z zakresu ubezpieczeń społecznych i wynagrodzeń oraz inne kadrowe. Z tego powodu codziennie pracował przez co najmniej 10 godzin, często także w weekendy.
Po dwóch latach takiej pracy pan Andrzej rozwiązał angaż, a następnie wystąpił do sądu, żądając 20 tys. zł wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. W odpowiedzi na pozew pracodawca podnosił, że ponieważ pan Andrzej należał do kadry zarządzającej, to nie ma prawa do pieniędzy za nadgodziny.
Świadkowie przesłuchani w sprawie potwierdzili, że pan Andrzej stale pracował nadliczbowo, wykonując oprócz zadań głównego księgowego także dodatkowe obowiązki. Sąd uwzględnił żądanie pana Andrzeja, gdyż uznał, że w tej sytuacji nie ma podstaw do wyłączenia jego uprawnienia do wynagrodzenia za nadgodziny.