- Chcemy wprowadzić karty żywieniowe dla pracowników. Otrzymają je wszyscy, nie tylko ci, którzy mają prawo do profilaktycznych posiłków ze względu na rodzaj wykonywanej pracy. Czy jeśli będą one uprawniać do zakupu posiłków w miesiącu do wysokości 190 zł, to musimy pobrać od nich zaliczkę na podatek i składki ZUS?
– pyta czytelnik.
Przepis § 2 ust. 1 pkt 11 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (DzU nr 161, poz. 1106 ze zm.) stanowi jedynie, że z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe wyłączone są przychody stanowiące wartość finansowanych przez pracodawcę posiłków udostępnianych pracownikom do spożycia bez prawa do ekwiwalentu z tego tytułu do wartości nieprzekraczającej miesięcznie kwoty 190 zł. Co prawda sam przepis jest dość enigmatyczny i nie przesądza o tym, w jaki sposób pracodawca udostępnia zatrudnionym posiłki oraz czy ważne jest miejsce ich realizacji. W sukurs pracodawcom w tym zakresie przychodzi orzecznictwo.
Istotne miejsce wykupu posiłków
Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 13 kwietnia 2010 r. (III Aua 3012/09) omawiany przepis nie precyzuje formy udostępniania pracownikom posiłków. Tym samym nie ogranicza jej wyłącznie do posiłkowania się w placówkach gastronomicznych. Zatem finansowanie przez pracodawcę posiłków udostępnianych pracownikom do spożycia bez prawa do ekwiwalentu z tego tytułu może polegać na dostarczaniu im bonów żywieniowych. Jednak i tu są pewne ograniczenia.
Miejsce ich realizacji może przesądzać o uprawnieniu do ich bezskładkowego charakteru lub o konieczności zapłacenia od nich danin ubezpieczeniowych na ogólnych zasadach.