Informowaliśmy także, że orzecznictwo przewiduje tylko jedną sytuację, gdy natychmiastowe egzekwowanie spłaty pożyczki nie zawsze jest uzasadnione. Tak jest, gdy rozwiązanie umowy o pracę było sprzeczne z prawem (wyrok SN z 18 kwietnia 2001, l PKN 359/00).
Słowo do poręczyciela
Opisane zasady dotyczą także poręczyciela, bo zgodnie z art. 881 k.c. w razie braku odmiennego zastrzeżenia w umowie odpowiada za zobowiązanie, za które poręczył, jak współdłużnik solidarny – na takich samych zasadach jak dłużnik główny.
O zakresie jego zobowiązania rozstrzyga każdorazowo zakres zobowiązania tego ostatniego. Nie dotyczy to sytuacji, gdy zobowiązanie zostało powiększone na skutek czynności prawnej dokonanej (między dłużnikiem a wierzycielem) po udzieleniu poręczenia (art. 879 k.c.).
To wszystko oznacza, że jeżeli w momencie rozwiązania umowy o pracę pracodawca ma roszczenie o zwrot pożyczki w pełnej wysokości pozostałej do spłaty, to tyle samo ma do spłaty poręczyciel, na wypadek gdyby dłużnik się z zobowiązania nie wywiązał.
Mówiąc wprost, jeżeli pracownik opóźnia się ze spłatą pożyczki, to pracodawca, po zawiadomieniu o tym fakcie poręczyciela, może żądać zapłaty całości lub części długu od niego i poręczyciela łącznie albo też od każdego z nich z osobna.
Odpowiedzialność poręczyciela ma charakter zobiektywizowany i jest oparta na zasadzie ryzyka (wyrok SN z 18 lutego 2005, V CK 474/04). Wiąże się to także z tym, że wierzyciel (pracodawca) może się domagać świadczenia od poręczyciela z pominięciem dłużnika głównego, bo stosunek zobowiązaniowy między poręczycielem a wierzycielem długu głównego powstaje z chwilą złożenia oświadczenia o poręczeniu (wyrok SN z 22 maja 2003; II CKN 95/01).