Reklama

Współczynnik ekwiwalentowy za urlop w 2009 r. wyniesie 21,08

Jeśli w przyszłym roku wygaśnie umowa pracownika i nie zdąży on wykorzystać przysługującego urlopu wypoczynkowego, trzeba mu wypłacić ekwiwalent pieniężny. Do jego obliczenia użyj współczynnika, który w 2009 r. wyniesie 21,08
Współczynnik ekwiwalentowy za urlop w 2009 r. wyniesie 21,08

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Wskaźnik ten ustala się w każdym roku kalendarzowym odrębnie i stosuje przy obliczaniu ekwiwalentu za jeden dzień niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego, do którego pracownik nabył prawo w ciągu tego roku kalendarzowego. Jeśli więc stosunek pracy rozwiąże się w 2009 r., a wypłata ekwiwalentu dotyczy niewykorzystanego urlopu za poprzedni rok czy lata, np. 2008 czy 2007 r., to stosuje się współczynnik z 2009 r.

[srodtytul]Gdy stosunek pracy wygasa[/srodtytul]

Pracodawca wypłaca ekwiwalent, gdy pracownik nie wykorzysta przysługującego mu w całości lub w części urlopu, bo jego stosunek pracy wygasa lub rozwiązuje się (art. 171 k.p.). Z dniem jego rozwiązania prawo do wypoczynku przekształca się w prawo do ekwiwalentu. Tak wynika z [b]wyroku Sądu Najwyższego z 29 marca 2001 r. (I PKN 336/00).[/b]

[b]Nie zmieniło się stanowisko Ministerstwa Gospodarki i Pracy z maja 2004 r. w sprawie wysokości ekwiwalentu dla zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy (PP III/79-338/JR/04)[/b]. Nadal trzeba go ustalać proporcjonalnie do wymiaru zatrudnienia. Przykładowo dla pracujących na pół etatu jest to połowa współczynnika dla pełnego etatu, a przy zatrudnieniu na 1/3 etatu będzie to 1/3 wskaźnika pełnoetatowca.

[srodtytul]Podwójne wolne[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Od dwóch lat pracodawcy nie powinni już mieć wątpliwości związanych z dublowaniem rachunków. Chodzi o dni świąteczne przypadające w 2009 r. w soboty, które uwzględnia się podwójnie we współczynniku za niewykorzystany urlop wypoczynkowy (patrz niżej). W przyszłym roku będzie tak dwa razy: 15 sierpnia (Wniębowzięcie Najświętszej Marii Panny) i 26 grudnia (drugi dzień Bożego Narodzenia). W tym roku było tak z 3 maja i 1 listopada.

Mimo że są to dni świąteczne przypadające w soboty, trzeba je ująć we współczynniku ekwiwalentowym podwójnie. Pierwszy raz z racji świąt, a drugi – z powodu dni wolnych od pracy wynikających z rozkładu czasu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy. Zgodnie z art. 130 § 2 k.p. każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin. Oznacza to, że ten, kto zazwyczaj pracuje od poniedziałku do piątku, a święto wypada w sobotę, musi otrzymać dodatkowy dzień wolny od pracy w tygodniu, bo dwie okazje nie mogą kumulować się w jednym dniu. Takie ustalenia dotyczą pracodawców, u których taki wolny dzień z powodu pracy w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy przypada w sobotę (tzw. wolną), a takich jest większość. Jeśli jednak szef ustali w firmie wolne z racji pięciodniowego tygodnia pracy na inny dzień niż sobota, do czego ma prawo, np. na wtorek, zatrudniony w podstawowym czasie pracy przez pięć dni będzie miał w tygodniu wolne sobotnie święto (choć na sobotę w tej firmie przypada dzień pracy) i właśnie wtorek.

[srodtytul]Odejmujemy różne święta[/srodtytul]

Święta wypadające w niedziele nie obniżają wymiaru, a w 2009 r. będzie tak: 3 maja (święto Konstytucji 3 maja), 31 maja (pierwszy dzień Zielonych Świątek) oraz we Wszystkich Świętych (1 listopada).

Poza niedzielami i dniami wynikającymi z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy (na ogół są to soboty) odejmujemy też święta wypadające w innym dniu niż niedziela. Chodzi o:

- Nowy Rok (1 stycznia – czwartek),

Reklama
Reklama

- Poniedziałek Wielkanocny (13 kwietnia),

- 1 maja (Święto Pracy – piątek),

- 11 czerwca (Boże Ciało – czwartek),

- 15 sierpnia (Wniębowzięcie Najświętszej Marii Panny – sobota),

- 11 listopada (Święto Niepodległości – środa),

- Boże Narodzenie (25 i 26 grudnia – piątek i sobota).

Reklama
Reklama

[ramka][b]Jak obliczyć wskaźnik[/b]

Aby ustalić współczynnik ekwiwalentowy za urlop, należy od liczby dni w roku kalendarzowym odjąć łączną liczbę przypadających w nim niedziel i świąt oraz dni wolnych od pracy wynikających z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy. Następnie otrzymany wynik dzieli się przez 12 (§ 19 ust. 2 rozporządzenia urlopowego).

W 2009 r. trzeba więc od 365 dni odjąć:

- 52 dni wynikające z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy (na ogół są to soboty),

- 52 niedziele,

Reklama
Reklama

- osiem świąt wypadających w innym dniu niż niedziela,czyli w sumie 112 dni

365 dni – 112 dni (52 soboty + 52 niedziele + 8 świąt) = 253 dni

W 2009 r. będą 253 dni faktycznej pracy. Podzielone przez 12 dają 21,08. Taki jest przyszłoroczny współczynnik ekwiwalentowy za jeden dzień niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego dla zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy. Dla pracującego na pół etatu będzie to 10,04 (21,08 x 1/2), a przy 4/5 etatu – 16,86 (21,08 x 4/5).[/ramka]

Płace
Równość płac. Jak związki zawodowe oceniają reformę wynagrodzeń?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Płace
Rząd pracuje nad nową ustawą. Firmy obawiają się zalewu bezpodstawnych oskarżeń
Płace
Przepisy o równości płac nie takie proste do wdrożenia. Biznes z wieloma uwagami
Płace
Firmy liczą na pomoc rządu przy likwidacji luki płacowej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama