[b]– Firma redukuje koszty poprzez skrócenie czasu pracy niektórym zatrudnionym. Zmiany dotyczą tych, którzy mają najwyższe zarobki, ale także tych z najniższymi uposażeniami. Przy czym są to ci, którzy pracują na tych samych stanowiskach co ci, których zmiany nie dotyczą. Obniżenie następuje odpowiednio z ośmiu do siedmiu lub do sześciu godzin. Wymiar pracy zmniejsza się zatem odpowiednio o 12,5 i 25 proc. Przy czym pracownikowi nie ubywa obowiązków w stosunku do tych, których zmiana czasu pracy nie dotyczy. Odmowa przyjęcia nowych warunków wiąże się z utratą pracy.
Czy szef może obniżyć pensję o dowolną kwotę lub o odsetek uszczuplanych godzin?[/b] – pyta czytelniczka DOBREJ FIRMY.
Co do zasady można pogorszyć warunki zatrudnienia (np. w zakresie wymiaru czasu pracy i wynagrodzenia) w drodze wypowiedzenia zmieniającego i to dokładnie z tych samych (rodzajowo) powodów, co dokonać wypowiedzenia definitywnego (art. 42 § 1 k.p.).
[srodtytul]Cięcia proporcjonalne[/srodtytul]
Żadna zasada ani przepis prawa pracy nie nakazują, aby przy zmniejszaniu wymiaru czasu pracy wynagrodzenie zmniejszyć tylko proporcjonalnie. Skoro np. dopuszczalne jest, co do zasady, zmniejszenie pensji bez uszczuplenia wymiaru czasu pracy. Ale nie jest to zasada jedyna. Pracodawca dokonując takich zmian wobec niektórych pracowników, najpierw musi zadać pytanie o kryterium czy kryteria, jakie zastosował, dobierając tych, którym pogorszył warunki zatrudnienia. Chodzi o to, aby wykazać, czy miały one obiektywnie usprawiedliwiony charakter.