Kontrola może trwać – w zależności od wielkości przedsiębiorstwa – od 12 do 48 dni roboczych w ciągu roku.
To niewiele na sprawdzenie dużej firmy. Urzędy kontroli skarbowej doskonale sobie jednak radzą z tym ograniczeniem.
– Ostatnio bardzo modne jest prowadzenie przez urzędy tzw. postępowania kontrolnego bez wszczynania kontroli podatkowej – mówi Andrzej Zubik, doradca podatkowy, menedżer w PwC. – Dzięki temu nie stosują ograniczeń z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Można mieć zastrzeżenia, czy to nie jest nadużycie przepisów.
– Do 7 marca 2009 r. nie było wątpliwości, że limity nie dotyczą kontroli podatkowej prowadzonej przez UKS – przypomina Zubik. – Potem jednak ustawodawca wykreślił takie kontrole z katalogu wyjątków od ogólnych zasad weryfikowania rozliczeń przedsiębiorców. Wydaje się więc, że chciał ujednolicić reguły prowadzenia wszystkich kontroli. Fiskus jednak z tego wybrnął.
– Z literalnego brzmienia ustawy o kontroli skarbowej wynika, że postępowanie kontrolne powinno być traktowane inaczej niż kontrola podatkowa – tłumaczy Monika Ławnicka, doradca podatkowy, starszy konsultant w Accreo Taxand. – Jest prowadzone według zasad dotyczących postępowania podatkowego (określonych w ordynacji podatkowej).