Urzędy niechętnie jednak rezygnują z należności. Większe szanse są na to, że zaczekają na pieniądze.
– Uważają, że jeśli jest choćby cień szansy egzekucji z jakiegokolwiek majątku, to nie ma mowy o umorzeniu – mówi Leszek Porowski, doradca podatkowy, współwłaściciel biura rachunkowego na Śląsku. – Znamy sprawę podatnika, który jest w beznadziejnej sytuacji materialnej, ale fiskus nie chce mu umorzyć zaległości, gdyż jest on współwłaścicielem działki. Co z tego, że jest ona niezbywalna, bo została obciążona hipoteką.
–Urzędy są dużo bardziej wyrozumiałe, rozpatrując wniosek o rozłożenie na raty lub odroczenie terminu płatności. Nawet gdy podatnik spóźnia się z płatnościami, fiskus idzie mu na rękę i przedłuża terminy.
[srodtytul]Ulgi z ustawy[/srodtytul]
O ulgach w spłacie podatków mówią przepisy ordynacji podatkowej. Zgodnie z art. 67a fiskus może: