[b]Tak wynika z uchwały siedmiu sędziów z 26 kwietnia 2010 r. (II FPS 10/09[/b]), opisywanej w artykułach: [link=http://www.rp.pl/artykul/55944,467467_Podatek_liniowy_nie_dla_menedzera.html]"Podatek liniowy nie dla menedżera"[/link]) i [link=http://www.rp.pl/artykul/55944,473728_Liniowy_nie_dla_menedzera_.html]"Liniowy nie dla menedżera"[/link]. Wywołała konsternację przede wszystkim menedżerów, choć wydaje się kontrowersyjna również dla wielu specjalistów z zakresu prawa podatkowego.
Konkluzje sędziów mogą mieć daleko idące konsekwencje, wbrew pozorom nie tylko dla osób osiągających przychody z tytułu umów o zarządzanie przedsiębiorstwem. Problematyka będąca przedmiotem uchwały dotyczy mianowicie funkcjonowania systemu źródeł przychodów w całości.
[srodtytul]Po co są odrębne źródła przychodów[/srodtytul]
System odrębnych źródeł przychodów stwarza poważne problemy w zakresie jego zastosowania w praktyce już od dłuższego czasu. Trzeba założyć, że polski ustawodawca przyjął ten model opodatkowania osób fizycznych, chcąc z jednej strony stworzyć przejrzysty system opodatkowania i wyraźnie zaznaczyć jego granice, a z drugiej – świadomie zróżnicować obciążenia podatkowe w zależności od rodzaju zdarzeń, których skutkiem może być powstanie przychodu.
Dla każdego ze źródeł obowiązują inne zasady ustalania podstawy opodatkowania, co w efekcie prowadzi do różnic w wysokości podatku. Podział na źródła przychodów jest mianowicie – przynajmniej w teorii – narzędziem pozwalającym maksymalnie sprecyzować zakres opodatkowania, ustalić jak najprostsze zasady poboru oraz dopasować wysokość obciążeń podatkowych do indywidualnych możliwości podatnika.