Ma na to trzy dni robocze liczone od dnia wszczęcia kontroli, a jeżeli naruszenie czasu trwania kontroli nastąpiło w trakcie jej prowadzenia – termin ten liczy się od dnia, w którym nastąpiło przekroczenie limitu jej trwania.
Sprzeciw to nic innego jak pismo, w którym podatnik powinien zamieścić określone dane. Musi znaleźć się w nim nie tylko informacja, kto prowadzi kontrolę, u kogo i jak długo, ale przede wszystkim uzasadnienie. Wskazujemy w nim, że nastąpiło przekroczenie czasu trwania kontroli (np. kontrola została rozpoczęta w dniu x i powinna zakończyć się w dniu y). Nasze twierdzenia dobrze jest uzasadnić, czyli np. dołączyć kopię upoważnienia do przeprowadzenia kontroli.
Równie ważne jak treść sprzeciwu jest też to, do kogo go kierujemy. Przepisy mówią, że sprzeciw wnosi się do organu prowadzącego kontrolę, czyli naczelnika urzędu skarbowego. Konieczne jest też zawiadomienie na piśmie o wniesieniu sprzeciwu kontrolujących.
Do czasu rozpatrzenia sprzeciwu przez urząd skarbowy czynności kontrolne nie są prowadzone. Na ustosunkowanie się do sprzeciwu urząd skarbowy ma trzy dni robocze. Jeśli w tym czasie sprzeciwu nie rozpatrzy, jest to równoznaczne z wydaniem rozstrzygnięcia o odstąpieniu od kontroli.
Pamiętajmy, że postanowienie urzędu skarbowego dotyczące naszego sprzeciwu nie kończy jeszcze sprawy. Możemy bowiem złożyć na nie zażalenie. Ale uwaga! Musimy zrobić to w ciągu trzech dni od jego otrzymania (a nie tak jak zazwyczaj w ciągu siedmiu dni). Jeśli nasze zażalenie nie będzie załatwione w ciągu tygodnia, przyjmuje się, że zapadło rozstrzygnięcie uznające słuszność wniesionego pisma.